To nie jest miejsce, które ma Ci coś wyjaśnić.
Ani nauczyć, jak „lepiej” przeżywać okres.
Nie będziemy go poprawiać, porządkować ani zamieniać w projekt do ogarnięcia.
Piszemy o uldze.
O dystansie.
O momentach, w których coś przestaje zajmować głowę - czasem na chwilę, czasem na dłużej.
Wiemy, że doświadczenie okresu bywa różne.
Czasem uważne. Czasem męczące.
Czasem po prostu… nie na teraz.
I to wszystko jest w porządku.
Nie wszystko trzeba przeżywać świadomie.
Nie wszystko trzeba rozumieć, nazywać, analizować.
Czasem komfort polega na tym, że temat schodzi w tło.
Ten blog jest właśnie o tym.
Można tu zajrzeć.
Można przeczytać jeden tekst.
Można nie wracać przez miesiące.
Nic nie trzeba.
Cieszymy się, że jesteś - tak jak możesz.
Uściski bez zobowiązań,
Magda i Monika